Blog z życia mamy i córki. Mała miejscowość, mały domek, wielkie szczęście!

niedziela, 30 marca 2014

Dzień z życia

"Siódmego dnia odpoczął"

Niedziela jest u nas od zawsze dniem totalnego luzu i nicnierobienia. To dzień kiedy bezkarnie możesz wylegiwać się w łóżku CAŁY dzień :D Jednak dziś mam zupełnie inne plany, pogoda jest tak piękna! Słonko zagląda przez okno, że aż chce się wstać! Dlatego my postanowiliśmy wstać już o 7 rano :) Żeby szybciorem iść do kościoła na 7.30 (wiem wiem to drakońskie godziny). Odprawiłam męża do pracy - niestety on nie odpoczywa 7 dnia - a teraz mam labę. Popijam pyszną herbatkę, czytam blogi i pudelka (tak tak robię to), piszę posta i zastanawiam się jakby tu spędzić popołudnie :) Pewnie wybiorę się na jakiś spacer z przyjaciółką :) Jak widzicie hormony, ciąża, zmienne nastroje - dziś już żadnych smuteczków, tylko pozytywna energia :) Dlatego rano ubrałam moje kolorowe spodnie :D
Dziękuję Wam za słowa otuchy pod ostatnim postem, jesteście kochane :*










Takim pasem zasłaniam niedopięty zamek :) Bardzo przydatna rzecz.



Za niedługo nie będę widziała klawiatury :)
I przypomniało mi się co mój mąż mi ostatnio powiedział jak narzekałam, że depilacja jest coraz trudniejsza : 'Witaj brzusiu, żegnaj siusiu'. ;)
Miłej niedzieli! 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...