Blog z życia mamy i córki. Mała miejscowość, mały domek, wielkie szczęście!

piątek, 4 kwietnia 2014

Phone session...

... czyli napstrykałam sobie zdjęć :)

Kochane u mnie ostatnio bardzo ale to bardzo leniwie. Właściwie to odbijam się pomiędzy kuchnią a sypialnią. No ale w środę musiałam wyjść, ponieważ miałam zaplanowaną wizytę u doktorka. Doktorek przyjechał dwie godziny później niz miał, z powodu operacji w szpitalu, był przez to bardzo zakręcony.  No ale nie na tyle żeby nie zauważyć licznych bakterii w moim moczu... niezbędna okazała się antybiotykoterapia. Kolejna wizyta za 2 tygodnie, kolejne badanie moczu. Ale umówiliśmy się też na połówkowe! Także za dwa tygodnie, tak żebym jeszcze przed świętami mogła zobaczyć moje maleństwo, no i mam nadzieję że w końcu dowiemy się czy w brzuszku siedzi ona czy on :D
Co do chodzenia na basen to chyba nie muszę nic więcej pisać... odpuszczam sobie, pozostanę przy spacerach. Nawet środki zapobiegawcze nie pomogły więc faktycznie trzeba się nad tym bardzo poważnie zastanowić, pomimo wielu dobrodziejstwach o których pisałam TU.

Poza tym byłam na zakupach do szafy wpadły nowe spodnie, bluzeczki, staniczek - chociaż w tym wypadku to wielki 'stanior' :D

A co u mnie w obrazkach....
Prażona ciecierzyca - pyszna i zdrowa przekąska :)

Spacer


Grillujemy!


Nie da się ukryć, że brzuch coraz większy!


Dostaliśmy miłą przesyłkę od BebiProgram - teczka na dokumenty oraz płytę z kołysankami :)

Od położnej dostałam próbki olejku do masażu, zapobiegający rozstępom, pierwszy wypróbowany i muszę przyznać, że jestem zadowolona ( mąż także ;) )


Lektura na najbliższe dni :)

Artystyczny nieład na toaletce ;)
Pozdrawiam gorąco!! :*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...