Blog z życia mamy i córki. Mała miejscowość, mały domek, wielkie szczęście!

czwartek, 22 maja 2014

Padam...

....intensywny dzień.

Dzisiejszy dzień bardzo bardzo intensywny. Czasem to się zastanawiam czy nie przesadzam, może powinnam się bardziej oszczędzaj. Ale z drugiej jak tego wszystkiego co mam zrobić nie zrobię to będę w czarnej d. Pobiegałam sobie po sklepach (tzn człapałam w tempie co najwyżej żółwim - co akurat bardzo odpowiadało mojej towarzyszce babci), obkupiłam się. I tak mam już większość kosmetyków z listy i jeszcze kilka duperelków :) Jeżeli chodzi o kosmetyki to postawiłam na Johnson's Baby i tak kupiłam
1. Płyn do mycia z pompką - uważam że to najwygodniejsze rozwiązanie, dla siebie zawsze wybieram kosmetyki z pompką
2.  Mleczko do ciała
3. Oliwkę w żelu - chyba dobre rozwiązanie? tzn lepszy żel niż płyn? sama nie wiem wydaje sie być praktyczne i wygodne
Oprócz tego mam też mydełko do ciała z Nivei.
Poza tym kupiłam szczoteczkę do włosów, zestaw do paznokci, patyczki do uszu i chusteczki nawilżane Bambino - akurat były w atrakcyjnej cenie.

Poza tym wpadłam do Pepco i kupiłam pieluszki tetrowe i flanelowe i kilka drobiazgów - skarpetki, termometr, podkład do przewijania. :) Wydałam dużo za dużo pieniędzy ale przecież to rzeczy niezbędne. ;) Tak to tłumaczę mężowi.

No i delikatnie mówiąc jestem wykończona..... A jeszcze byłam podlać i wyplewić wokół moich krzaczków... A mam tego trochę: pomidorki, rzodkiewki, truskawki, poziomki, maliny, zioła różnego typu no i wino :) Teraz marzę o kąpieli i łóżku.

A tak wygląda mój  koszyczek z kosmetykami, który szykuję dla maleństwa.

AAAA no i najważniejsze jutro przychodzi Pan Majster, który pomoże nam przy remoncie. Kochane trzymajcie kciuki żeby po pierwsze: zdążył ze wszystkim w 2 tygodnie, po drugie: nie powalił nas ceną robocizny na łopatki.
<3

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...