Blog z życia mamy i córki. Mała miejscowość, mały domek, wielkie szczęście!

piątek, 13 czerwca 2014

10 rzeczy do zrobienia przed porodem

Sporządziłam sobie taką oto listę rzeczy do zrobienia przed porodem. Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę, że nie może się nie udać, ale trzeba mieć jakiś plan :)
Oczywiście na pierwszym miejscu jest przeprowadzka na swoje, tego już nawet nie umieszczam na liście bo to oczywista oczywistość :)

1. Wizyta u fryzjera - nie ma nic gorszego niż zaniedbana młoda mama, a zaniedbanie na pierwszy rzut oka widać po włosach, przetłuszczonych, przesuszonych, z odrostami itp. Dlatego koniecznie muszę udać się do fryzjera na podcięcie i maseczkę nawilżającą. Farbuję zawsze sama więc to muszę ogarnąć :)

2. Manicure i pedicure - jak ostatnio trafiłam do szpitala to akurat miałam iść w domu się kąpać i oddać cotygodniowym zabiegom pielęgnacyjnym, z racji tego, że nie dotarłam do łazienki moje stopy pozostawiały wiele do życzenia. Cały pobyt w szpitalu, mimo temp przekraczającej 25 stC spędziłam w skarpetkach ;) Nie mogę do tego znów dopuścić ;)  Poza tym umówmy się ale odpryskujący lakier i odstające skórki - to nie wygląda estetycznie.

3. Wizyta w kinie - to może być coś czego przez dłuuuugi czas z mężem nie doświadczymy, więc myślę że warto mieć to na uwadze i wpisać na listę :)

4. Wysprzątanie mieszkania - koniecznie muszę to zrobić, jestem leniem i wiem że jak Alicja będzie z nami to nie będę miała na to ani czasu ani ochoty, no dobra przede wszystkim ochoty.

5. Duże zakupy - uzupełnienie zapasów w spiżarni to konieczność przed porodem. Z malutkim dzieckiem nie będzie łatwo wyskoczyć po makaron i przecier pomidorowy, dlatego koniecznie muszę kupić zapas wszystkiego co może leżeć w szafkach długo, a jest niezbędne w kuchni.

6. Ułożenie planu dnia z podziałem na obowiązki - nie będę ukrywać, mój maż ma się ze mną dobrze. Bo właściwie w domu to wszystko robię ja. Od zakupów przez opłaty i sprzątanie aż po montowanie gniazdek elektrycznych ;) A tak serio to jestem trochę taka że jak czegoś nie zrobię po mojemu to jest źle, dlatego czasem już nawet nie proszę tylko od razu sama robię. No ale koniec z tym. W widocznym miejscu wywiesimy plan dnia z podziałem na obowiązki, najlepiej z wyprzedzeniem na cały miesiąc :)Pomysł jak z SuperNiani ;)

7. Jadłospis - jak na stołówce, sporządzę sobie prosty jadłospis i tu pierwszy obowiązek męża- dbanie o to żeby zawsze były produkty potrzebne na przygotowanie szybkiego obiadu z jadłospisu. Ponieważ planuję karmić piersią, liczę się z tym że nie będę mogła jeść wszystkiego, tym bardziej uważam że taki jadłospis to dobry pomysł. Nie?

8. Odwiedziny - czyli towarzyskie spotkana ze wszystkimi dla których potem nie będę miała czasu.

9. Zacerowanie wszystkich skarpetek, zaszycie wszystkich dziur - mam taki stosik rzeczy do zreperowania (szczególnie skarpety męża) no i muszę coś z tym zrobić zanim dziurawe skarpety nas zasypią :)

10. Relaks i odpoczynek - ostatni i najważniejszy punkt na mojej liście ;) Zamierzam wyspać się na zapas (potrafię, żaden to dla mnie problem spać cały dzień ;)), naoglądać się seriali i filmów, naczytać książek i gazet i w ogóle czerpać radość z nicnierobienia :D

A teraz kochane doświadczone mamy, oraz te, które są na etapie przedporodowym tak jak ja, dorzućcie coś od siebie lub mówicie głośno co robię źle, albo czego nie robię a powinnam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...