Blog z życia mamy i córki. Mała miejscowość, mały domek, wielkie szczęście!

czwartek, 26 czerwca 2014

USG trzeciego trymestru

Czyli czego się boję....

Dziś popołudniu czeka mnie ostanie 'duże; USG, tzn takie super dokładne ze wszystkimi opisami. Bo w końcu ciężarna w trakcie ciąży przynajmniej trzy takie USG mieć zrobione musi. Pierwsze USG było magiczne... 4D, tata widział wtedy swoje dziecko pierwszy raz. Były łzy wzruszenia, było dużo radości. Byłam wtedy w 13 tc. W międzyczasie miałam robione USG w przychodni, na zwykłym starym aparacie, tak żeby sprawdzić czy wszystko w porządku. Drugie porządne USG miałam w maju w 26 tc, to wtedy dowiedzieliśmy się że pod moim sercem rośnie dziewczynka :) Było cudnie. Od tego czasu nie miałam USG aż do wizyty w szpitalu. Ale w szpitalu to wiadomo, człowiek nie myśli o przyjemnościach, zwyczajnie oddawałam się badaniu i tyle.
No i dziś. Dziś w 34 tygodniu ciąży czeka mnie trzecie USG. I powiem szczerze że się boję. Boję się żę:
-okaże się że Alicja to chłopak (wiem to głupie, bo przecież nie jest to najważniejsze ale mimo to już tak bardzo się nastawiliśmy, cały czas mówimy do niej jak do Alicji więc fajnie by było jakby tak zostało :) )
-dziecko będzie obrócone nie tak jak powinno czyli tak:
Ale tak: (akurat obrazek z chłopczykiem :D )

-Alicja będzie duża, dużo za duża, tak że nie dam rady jej urodzić naturalnie
-będzie coś nie tak z łożyskiem (zwapnienia i inne takie)

Oprócz tego mam też inne typowe dla każdej wizyty u lekarza lęki: czy moje dziecko jest zdrowe, czy się dobrze rozwija.

Na koniec jeszcze mądry filmik na temat ułożenia dziecka do porodu.
http://www.mamazone.pl/tv/film,22154,jak-uklada-sie-dziecko-przed-porodem.aspx

Dziewczyny! Bierze mnie! Milion myśli na minutę, co druga o porodzie i o tym jak to będzie!
Wczoraj spakowałam torbę do szpitala, łudząc się że ukoi to moje nerwy... na wyrost. Ale spakowana jestem :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...