Blog z życia mamy i córki. Mała miejscowość, mały domek, wielkie szczęście!

poniedziałek, 21 lipca 2014

Ostra jeb@ka!

Czyli wracamy na pole bitwy

Czas rozpocząć nowy tydzień, tydzień pełen pracy i ostrej jeb@ki. Wybaczcie ale takim pieszczotliwym słowem określamy z mężem nasz remoncik :)
Wczorajszy dzień był mega leniwy :) Właściwe cały spędziłam na leżaku w ogrodzie :) MOje dziecko nie wiedziało co się dzieje... jako to dzień bez wiertarki? bez gimnastykowania się (malowanie, mycie podłóg etc. - istny fitness)? Alicja cały dzień fikała, rozciągała się, generalnie dawała znać, że jej się nudzi :D ♥
No więc dziś wracamy, kolejne rzeczy na naszej liście do zrobienia muszą zostać odhaczone.
A ja tymczasem... pomalutku... cichaczem
WYNOSZĘ SIĘ !
Codziennie po troszku, jak mróweczka. Za niedługo zamknę za sobą drzwi, powiem teściowej PA! i będę najszczęśliwszą kobietą na ziemi :)
Dziękuję za miłę komentarze pod ostatnim postem. Może zdjęcia tak tego nie oddają ale stan domu był tragiczny. Musieliśmy zamontować ogrzewanie od zera, więc wszystkie ściany były przekute, to samo zresztą z elektryką... Burzenie, budowanie, poprawianie. I tak niestety nie wszystkie nasze architektoniczne pany mogły zostać zrealizowane ze względu na wiek domu. Ale i tak jestem zadowolona  z efektu jaki udało nam się dotychczas osiągnąć :) A jeszcze tyle pracy przed nami :) Oj gdyby tak człowiek wygrał w totka... Gdyby nie moi rodzice to nie mielibyśmy tego wszystkiego,  ich pomoc była, jest nieodzowna :) ♥ I jeszcze się na koniec wzruszyłam :) Kończę bo się rozmemłam a ostra jeb@ka jest bezwzględna i nie toleruje łez :D

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...