Blog z życia mamy i córki. Mała miejscowość, mały domek, wielkie szczęście!

niedziela, 20 lipca 2014

SUNDAY!

Po tak intensywnym tygodniu, serio cieszę się że niedziela....

W końcu pierwszy raz od kilku miesięcy (odkąd nie pracuję) cieszę się z niedzieli :) Planuję dziś odpocząć. Tak serio. Bo tydzień był bardzo intensywny, ale juz prawie, prawie mamy wszystko dopięte na ostatni guzik. Jakby nie to że ogranicza mnie brak kasy to już bym szyła zasłonki :) Póki co wybrałam materiały :D
Oczywiście z racji na fakt, że ciąża to wszystko robię bardzo powolutku i ostrożnie, większość na siedząco. Zostało mi właściwie tylko sprzątanie, duuuuużo sprzątania i ustawiania :)  Córeczka jest bardzo dzielna i cierpliwie znosi moje latanie, chodzenie po czterech, mycie okien itp. Pewnie miło kołysana śpi, wieczorem za to harcuje za cały dzień :) Czuję się zaskakująco DOBRZE, chyba dlatego że mam w sobie tyle motywacji żeby do końca miesiąca się wprowadzić, a potem spokojnie urodzić i wrócić do siebie :) Szkoda tylko że wypłata ostatniego bo trzeba by było kupić kilka drobiazgów. I właśnie dlatego cieszę się że wyprawka dla Alicji już dawno skompletowana :D Nie muszę teraz wybierać pieluchy czy zasłonki ;)
Dziś wstaliśmy wcześnie, mąż jechał do pracy, więc byliśmy na porannej (7.30!?) Mszy... ale teraz idę odpoczywać :) Odespać cały tydzień i zregenerować kręgosłup na przyszły tydzień :D
Prawdziwie słoneczna i miła niedziala :D A no i zapraszam na małe porównanie :) Na razie zdjęcia po w wersji roboczej, z placu boju, ale już widać różnicę co bardzo cieszy moje oczy :D


(Tyle uśmiechniętych buziek w poście jeszcze nie natrzaskałam ;))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...