Blog z życia mamy i córki. Mała miejscowość, mały domek, wielkie szczęście!

piątek, 10 października 2014

Becikowy bullshit!

Uprzykrzanie życia młodym rodzicom

Jako młodym rodzicom, którzy nie osiągają określonego dochodu ok. 1920 zł na osobę w rodzinie przysługuje nam jednorazowa zapomoga z urzędu gminy/miasta tzw. becikowe. Mąż ochoczo poszedł więc do urzędu żeby złożyć stosowny wniosek. Jako że sama pracuję w administracji to wiedziałam że na pewno jakieś dokumenty potrzebne będą, więc otworzyłam usta, rozporządzenie i wyczytałam że do becikowego dołącza się zaświadczenie z urzędu skarbowego, zaświadczenie z ZUS, zaświadczenie od lekarza. Więc wysłałam męża z kompletem dokumentów. Było to dokładnie 19 sierpnia. Mąż niestety wrócił ze spuszczoną głową i wnioskiem, którego mu nie przyjęli. Bo jeszcze trzeba dodatkowe oświadczenia, że nie prowadzimy działalności, że nie jesteśmy rolnikami, do tego jeszcze wszystkie umowy o pracę za 2012 rok. Nie powiem zirytowało mnie to bo po kiego im moje umowy o pracę! Przecież dostali zaświadczenie z urzędu skarbowego że osiągnęłam dochód! Mąż skserował brakujące dokumenty i znów wybrał się do urzędu miasta. Niestety i tym razem nasz wniosek nie został przyjęty! Wkurzyłam się. Tym razem brakowało umowy o pracę męża za 2011 rok w związku z którą w 2012 roku otrzymał trzynastkę. Ponieważ byłam mocno zirytowana postępowaniem urzędników wysłałam męża i kazałam mu zapytać o podstawę prawną którą się kierują wymagając takich dokumentów. Mąż został odesłany z hasłem "proszę zajrzeć do rozporządzenia". Niekompetencja urzędników sprawiła że napisałam do ministra. W ten poniedziałek dostałam odpowiedź. Niestety minister nie może się ustosunkować co do wymaganych dokumentów bo to leży w gestii odpowiedniego organu w tym wypadku urzędu miasta, natomiast fakt iż za pierwszym razem nie przyjęli naszego wniosku jest bezprawny! Powinni przyjąć i wystosować do nas odpowiednie wezwanie. Pewnie zaoszczędziło by nam to wizyt w urzędzie kiedy za każdym razem czegoś im brakowało! Jestem wkurzona bo wczoraj mąż znów był w urzędzie. I znów go odesłali z niczym! To znaczy wniosek w końcu przyjęli, z wielkim bólem że taki niekompletny... tym razem brak jest zaświadczenia z urzędu pracy że mąż dwa miesiące był zarejestrowany... w 2011 roku. Brak mi słów, ręce opadają. I to ma być prezent dla młodych rodziców od państwa!? Więcej nerwów niż pożytku z tego, nie dziwię się, że wiele rodzin rezygnuje z takiego daru...

Ciekawa jestem czy u Was też był takie przeboje? 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...