Blog z życia mamy i córki. Mała miejscowość, mały domek, wielkie szczęście!

sobota, 25 października 2014

Rodzicielstwo Bliskości

O co chodzi z RB?

Rodzicielstwo Bliskości to styl wychowywania dzieci, który pokochałam. Nie są to żadne wytyczne co robić a czego nie. Jest to właśnie pewien sposób zajmowania się dzieckiem, bardzo głęboko osadzony w idei bliskości, wzajemnego szacunku, zaufania. I proszę nie mylić z bezstresowym wychowaniem, rozpieszczaniem i tym podobnymi. Rodzicielstwo Bliskości opiera się na teorii przywiązania, teoria przywiązania w psychologii rozwojowej traktuje o tym jaki wpływ ma obecność opiekuna w życiu i rozwoju małego dziecka. Dziecko wie, że jego być albo nie być zależy od opiekuna, dlatego staje się on w jego świadomości obiektem znaczącym (termin psychologiczny). I teraz właśnie od nas rodziców - obiektów znaczących zależy rozwój dziecka. Dziecko może przywiązać się na trzy sposoby: w oparciu o poczucie bezpieczeństwa, w sposób nerwowo-ambiwalentny oraz unikający. Oczywiście najlepszy jest pierwszy, kiedy to mały człowiek wie że opiekun daje mu poczucie bezpieczeństwa zawsze kiedy tego oczekuje, że jego prośby (płacz) nie są ignorowane, że może liczyć na bliskość i zainteresowanie.Styl nerwowo-ambiwalentny (lub lękowo-ambiwalnetny) jest nieco skomplikowany bo dziecko z jednej strony bardzo upomina się o uwagę, ale z drugiej denerwuje się podczas każdej próby uspokojenia. Dziecko nie ma pewności czy jego prośby zawsze zostaną wysłuchane, nie czuje się bezpiecznie, dlatego cały czas upomina się (np. płaczem) o uwagę, nie chce się rozstawać z opiekunem. No i ostatni styl unikający kiedy to dziecko czuje się odrzucone przez opiekuna, wie że nie może liczyć na jego zainteresowanie, jest pozostawione same sobie, a każda próba nawiązania kontaktu intymnego z opiekunem lub zwrócenie na niego swojej uwagi zostaje ukarane... 
Chyba łatwo wybrać jaką chcielibyśmy budować więź z naszym dzieckiem?
To właśnie daje nam Rodzicielstwo Bliskości, wsłuchiwanie się w swoje dzieci, reagowanie na nie, okazywanie miłości i zaangażowania. 
Filary Rodzicielstwa Bliskości (źródło: Internet)
1.  Więź uczuciowa podczas narodzin i zaraz po
Słyszeliście na pewno o 10 miesiącu ciąży? Albo czwartym trymestrze?  Chodzi o to aby podczas pierwszych tygodni dziecka na tym świecie być ze sobą jak najbliżej, często się przytulać, nosić, głaskać. To zapewnia dziecku bardzo silną potrzebę bliskości.
2. Karmienie piersią
Cytat: "Karmienie piersią jest treningiem w odczytywaniu sygnałów dziecka. Naturalne karmienie pomaga matce odczytywać sygnały dziecka, jego mowę ciała, co jest pierwszym krokiem do poznania go. Karmienie piersią zapewnia dziecku i matce mądry początek w ich wspólnym życiu. Mleko z piersi zawiera wyjątkowe składniki pokarmowe, których nie można sztucznie wyprodukować ani kupić. Karmienie piersią ulepsza porozumienie między matką i dzieckiem poprzez stymulację jej ciała do produkcji prolaktyny i oksytocyny, hormonów zapewniających przepływ matczynych uczuć" 
Wiem, że nie wszystkie mamy mogą karmić swoje dzieci naturalnie, dlatego właśnie w tym miejscu umieszczam cytat z portalu dziecisawazne.pl, moje zdanie jest takie samo ale wierzę że mamy karmiące MM także potrafią taką więź stworzyć. Byłoby miło jakby jakaś mama się wypowiedziała na ten temat, chętnie się zapoznam ze zdaniem z pierwszej ręki :)
3. Noszenie dziecka/ Chustonoszenie
Tak i jakby tu była babcia mojego męża to się oburzy, że to przecież rozpuszczanie! A dla mnie to jest całkowicie naturalne, że zabieram ze sobą dziecko wszędzie tam gdzie idę ja, że razem odkrywamy świat, że traktuję je jako małego człowieka, a nie lalkę, którą można odłożyć i iść. Oczywiście są sytuację kiedy faktycznie kładę córkę do łóżeczka i zostawiam z grającą karuzelą, muszę się czasem wysikać, iść do piwnicy rozpalić piec czy wykonać inne czynności, które są dla dziecka niebezpieczne. Ale zawsze upewniam się, że mała jest zadowolona, że nie płacze, że na pewno szybko uda mi się wrócić do niej.  I tak będę nosić moje dziecko! A jak je rozpieszczę to nadal moje dziecko i mój problem! :) Noszone dzieci są szczęśliwsze, uczą się bliskości, są otwarte i chętne do odkrywania świata :)
4. Płacz jako narzędzie komunikacji
Dziecko nie płacze żeby zrobić nam na złość, albo bo ma takie widzimisię.... płacz zapewnia dziecku przetrwanie. Na początku to właśnie płacz jest sposobem komunikacji dziecko-opiekun. Dziecko płacze i wierzy, że opiekun zareaguje na ich sygnał, rodzic reaguje i w ten sposób uczy się, odkrywa swoje dziecko, co daje miłe poczucie że jesteśmy w stanie sprostać wymaganiom dziecka. Super niania powiedziała by że dziecko płaczem manipuluje, ja jednak wolę w duchu RB powiedzieć że dziecko płacze bo czegoś potrzebuje. Zostawianie dziecka na tak zwane 'wypłakiwanie się' albo słynna metoda 3-5-7 są dla mnie barbarzyńskie! I nie twierdzę że nie przynoszą zamierzonych rezultatów bo pewnie przynoszą ale jakim kosztem? Co tak naprawdę wtedy dzieje się z dzieckiem? O tym może innym razem....
5. Spanie blisko siebie/cospanie
Piszę bo to zwyczajnie fajne jest :) Pewnie odezwą się głosy, że jak się dziecko przyzwyczai to już w życiu nie wygonię z naszego łóżka. Tak i w tym momencie wyobrażam sobie nastoletnią Alicję pakującą się o 21 pomiędzy mnie na męża :p Wiem wiem może być ciężko, ale ja wcale nie chcę. Uważam że wspólne spanie jest idealnym rozwiązaniem dla całej rodziny. Po pierwsze dla dziecka, które jest blisko mamy i taty, czuje ich bliskość, ciepło, jest bezpieczne. Po drugie dla mamy, która nie musi się wybudzać i jak zombie kursować kilka razy w nocy pomiędzy łóżkiem a łóżeczkiem, bądź co gorsza pomiędzy pokojami. Po trzecie dla taty, który za dnia pracuje i zawsze ma dużo na głowie często nie mając czasu na zadowalającą opiekę nad dzieckiem, bo w nocy może poczuć bliskość maleństwa, pogłaskać po małych stópkach, zachwycić się delikatnością. I tak cała rodzina jest szczęśliwa :) Zapytacie: a seks? Spokojna Wasza głowa, kiedy trzeba wykazać się inwencją jest o niebo lepiej ;)
6. Równowaga
Najważniejsze w tym wszystkim jest to aby nie popadać w skrajności, trzeba dobrze rozeznać kiedy powiedzieć TAK a kiedy NIE, należy zadbać o swoje potrzeby, wyjść czasem, zrobić coś tylko dla siebie, przecież w innym wypadku można doprowadzić się do załamania nerwowego. Fajnie być dla kogoś najważniejszą osobą na świecie ale nie wolno dopuścić aby być osobą niezastąpioną, bo to nie prowadzi do poprawnej, zdrowej relacji :)

Dziecko wyluzowane i szczęśliwe więc chyba robimy dobrze :D
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...