Blog z życia mamy i córki. Mała miejscowość, mały domek, wielkie szczęście!

poniedziałek, 3 listopada 2014

Zaatakował nas katar!

Jesteśmy smarkate i pociągające...

Od dwóch dni Alicja ma katar. Strasznie mi przykro. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale prawdopodobnie zaczęło się od naszego wyjścia na spacer po długiej przerwie. Długo nie wychodziłam z domu ponieważ przed drzwiami wejściowymi mąż wykopał mi głęboką fosę ;) Ostatni etap drenażu wypadł akurat na drzwi wejściowe, trzeba było to zrobić, ale to oznaczało tydzień niewoli matki i córki. Więc siedziałyśmy mimo pięknej pogody w domu. Jak już mąż dziurę zakopał to poszłyśmy na spacerek i tak codziennie :) Po kilku dniach pojawił się on - KATAR. I co gorsza trwa w najlepsze.

Jak radzę sobie z katarem u niemowlęcia?

- inhalacje z solą fizjologiczną lub zwykłą solą kuchenną - do garnka wlewam wrzątek i dodaję soli, potem zimną wodą dostosowuję ciepłotę, nie może być za gorąco żeby nie parzyło małej buźki; kładę Alicję na kolanach z główką lekko w dół nad garnkiem i nakrywam ją ręcznikiem; Alicja się nie buntuje przez ok 5 minut więc tyle mniej więcej trwa u nas inhalacja, zaraz potem odciągam wydzielinę;

- częste odciąganie wydzieliny, ważne żeby nic tam nie zalegało, nie spływało do gardełka;

- oklepywanie, kładę Alicję na poduszce na moich kolanach z główką lekko w dół i oklepuję delikatnie plecki; Alicji sie to bardzo podobva, traktuje to jak zabawę tym bardziej że jej przy tym śpiewam i ciciam :);

- maść majerankowa, smaruję ciutek pod noskiem 2-4 razy dziennie, maść ma działanie udrożniające nosek, dzięki czemu lepiej się oddycha;

- woda morska, kiedy nosek jest zapchany czyszczę go wodą morką w spreju, doskonale oczyszcza i udrażnia nos;

- sól fizjologiczna, nadaje się zarówno do inhalacji ale także do nawilżania noska, kiedy jest suchy to produkcja kataru jest wzmożona, dlatego co jakiś czas wpuszczam kropelkę do noska;

- odpowiednie ułożenie, do spania układam Alicję nieco wyżej, żeby się jej łatwiej oddycha.

Oczywiście jeżeli katar utrzyma się ponad siedem dni lub pojawią się dodatkowe objawy np. podwyższona temperatuyra ciała to udamy się do lekarza. Póki co próbujemy się z nim uporać domowymi i sprawdzonymi sposobami :)
Ponieważ ja też mam katar i co gorsza boli mnie gardło to najadłam się czosnku i piję herbatę z domowym sokiem malinowy. Czosnek Alicji w mleku nie przeszkadza, a też pomaga :)

Mam nadzieję, że szybko nam przejdzie i będziemy mogły wrócić do spacerowania. 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...