Blog z życia mamy i córki. Mała miejscowość, mały domek, wielkie szczęście!

wtorek, 30 grudnia 2014

Podsumowanie Roku 2014

Czyli jak się żyło Zwykłej Mamusi :)

Styczeń
Był ciężki. Po Nowym Roku postanowiłam nie wracać już do pracy. Mdłości, nieustanne zmęczenie (spałam 18h dziennie), ogólna słabość to wszystko sprawiało, że nie rozstawałam się z łóżkiem.
W styczniu poinformowaliśmy też dalszą rodzinę i przyjaciół że spodziewamy się dziecka.

Luty
Łóżko, łóżko, łóżko. Nie wychodziłam z niego. Nadrobiłam wszystkie serialowe zaległości, właściwie obejrzałam prawie wszystko co było dostępne w sieci.

Marzec
Ożyłam nieco. Zaczęłam chodzić na basen. Zaczęłam pisać bloga! KLIK

Kwiecień
Odżyłam towarzysko. Co prawda grube biby mnie omijały ( a raczej ja je - szerokim łukiem) ale teatr, spotkania z przyjaciółmi, częstsze odwiedziny u babci, zacieśnianie więzi z przyszłą chrzestną, kino, randki z mężem nadrobiliśmy na zapas :D


Maj
W maju na naszej drodze stanął szpital KLIK, najedliśmy się strachu nie ma co! Na szczęście na strachu się skończyło.
W maju też dowiedzieliśmy, że noszę pod sercem dziewczynkę!

Czerwiec
Remont, remont, remont. Zdecydowanie o niczym innym nie potrafiłam w tym czasie myśleć, tylko o tym żeby zdążyć wyszykować nasz dom do porodu! W międzyczasie miałam urodziny i 3 rocznicę ślubu. Pamiętam, że upały dawały się mi bardzo we znaki i moczyłam nogi w misce z zimną wodą ;)

Lipiec
Że niby miesiąc do porodu!? Ostanie kompletowanie wyprawki, szaleństwo remontowe, załamanie nerwowe - bo nie zdążmy! Był też fałszywy alarm i wizyta na porodówce... Była też nasza mini sesja zdjęciowa :)

Sierpnień
Zdecydowanie najwspanialszy miesiąc w roku! 10 sierpnia o godzinie 6:15 urodziłam CÓRKĘ! Alicja Idealna. Poza tym w sierpniu dokładnie 9 sierpnia przenieśliśmy się na swoje i już pierwszej nocy zaczęła się akcja porodowa, kochana córeczka wiedziała kiedy się rodzić ;) Pierwsze tygodnie razem wspominam bardzo dobrze. No i moi kochani rodzice byli w Polsce! I chrzest 24 sierpnia się odbył :) Cudny miesiąc!

Wrzesień
Wpadliśmy w monotonię, dzień za dniem, każdy identyczny jak ten poprzedni, no tylko czasem ktoś wpadł żeby podziwiać naszą córeczkę :) We wrześniu odkryliśmy także chustonoszenie, od którego zdecydowanie się uzależniliśmy :)
Ostatecznie zakończyły się męki związane z karmieniem piersią, które stało się przyjemnością, chwilą relaksu i spełnienia :) 

Październik
Pierwsze wyjście w chuście na miasto, pierwsze wyjście mamy (samej!) na miasto. Alicja dostała dowód osobisty.

Listopad
Wyjazd do Anglii, do rodziców zdominował ten miesiąc. Planowanie, pakowanie, stres związany z podróżą, z niemowlakiem w samolocie, ze zmianą czasu. Wszystko poszło idealnie!
W tym miesiącu zmagaliśmy się też z pierwszym katarem.

Grudzień
Choroba. Na sam początek grudnia. Poważna, zajęte oskrzela, nieczyste płuca. Na szczęście obyło się bez wizyty w szpitalu, bardzo ciężki czas. Mikołajki - pieczenie ciasteczek. Pierwsze wspólne święta! Grudzień był magiczny, tylko ta choroba.

A jak Wam minął 2014 rok?
Bo dla mnie zdecydowanie był to najlepszy rok ever :D


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...