Blog z życia mamy i córki. Mała miejscowość, mały domek, wielkie szczęście!

czwartek, 18 grudnia 2014

Wielka trójka

Kumulacja - istny armagedon!

Oj od czego by tu zacząć... dzieje się u nas. Mamy wielką trójkę. Kumulację. Armagedon, a nie, przepraszam Apokalipsę. Ja wiem, że jeszcze wiele takich przede mną, ale ponarzekać sobie muszę trochę, coś mi się też od życia należy ;)

I - zęby, zębole, zębuchy
Wyrzynają się boleśnie. Dziąsełka napuchnięte - maści, czopki, gryzaki nic nie pomaga. Oczywiście próbowała także zaciskania dziąseł na piersi, nie działa ale dalej próbuje... I pomyśleć że to po to żeby za kilka lat wypadły... ech.

II - szczepienie
Było szczepienie w poniedziałek. Alicja zniosła je rewelacyjnie, dopiero przy trzecim wkłuciu zakwiliła, nawet nie płakała, tylko kwiliła. No ale co z tego jak już następnego dnia gorączka, marudzenie, senność (ale niechęć do snu!) i ogólnie pojęte niezadowolenie...

III - skok rozwojowy
Taaaak. Coś jest na rzeczy. Alicja nauczyła się pięknie obracać w tą i  z powrotem. Dzięki czemu w oka mgnieniu znajduję ją pod stołem, pod komodą, na progu pokoju.... i to nie tak że dziecka nie pilnuję! Wystarczy że się obrócę na moment, ba! mrugnę a ona już fiku miku i jest w innym miejscu.

No ale... jeden uśmiech, jedno spojrzenie i matka zapomina o nieprzespanej nocy, zmiażdżonych sutkach, obolałaych plecach od ciągłego noszenia (chwała panu za chustę!). Jeden uśmiech....






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...